6 zaskakujących prawd o ADHD, które zmieniły moje życie
Znasz to?
Masz dziecko, które nie mieści się w szkolnych ramach? Czujesz się bezradna, bo nic nie działa ani system, ani porady z internetu, ani złote rady znajomych?
Znam to bardzo dobrze.
Nie tylko jako psycholożka, która od lat pracuje z dziećmi i rodzinami. Ale też jako osoba, która… sama ma ADHD.
W tym tekście chcę pokazać Ci coś ważnego. Że ADHD to nie etykieta, z którą trzeba się pogodzić. To inny sposób funkcjonowania, który gdy zostanie zrozumiany – może stać się ogromną siłą.
Oto 6 prawd o ADHD, które zmieniły moje spojrzenie na siebie, moich młodych pacjentów i ich rodziny. Może pomogą i Tobie?
1. ADHD to nie problem do naprawienia.
To pierwsza, najważniejsza rzecz, jaką zrozumiałam – i która zmieniła wszystko.
Dzieci z ADHD nie są „zepsute”. Nie trzeba ich naprawiać. Trzeba je zrozumieć i mądrze wspierać. Ich mózg działa inaczej. Często szybciej. Intensywniej. I o wiele bardziej emocjonalnie.
ADHD niesie ze sobą wyzwania – ale też niesamowity potencjał: kreatywność, błyskotliwość, wrażliwość, pasję.
I jeśli nie będziemy tego traktować jak „problem do rozwiązania”, tylko jak siłę do odkrycia dzieci naprawdę mogą rozkwitnąć.
2. Diagnoza to nie wyrok. To mapa.
Wiem, jak bardzo wielu rodziców boi się diagnozy. Myślą: „Co jeśli coś wyjdzie?”. Ale prawda jest taka, że diagnoza nie zmienia dziecka. Ona tylko pomaga Ci lepiej je zrozumieć.
Dla mnie to jak mapa. Nie zmienia gór, przez które masz przejść, ale pomaga znaleźć najłatwiejszą trasę.
Dobra diagnoza daje ulgę. Uwalnia od poczucia winy i frustracji. Mówi: „To nie Twoja wina. I nie wina Twojego dziecka.”
To po prostu inny sposób działania mózgu.
3. Trudne zachowania to nie złośliwość.
Wiem, jak łatwo wpaść w pułapkę myślenia: „On robi to specjalnie”. Ale dzieci z ADHD bardzo często nie mają jeszcze narzędzi, żeby radzić sobie z emocjami i przeciążeniem.
Gdy krzyczą, płaczą, uciekają, nie słuchają – to nie złośliwość. To wołanie o pomoc.
Dla mnie ten moment – kiedy przestałam reagować złością, a zaczęłam zadawać sobie pytanie „co się teraz dzieje w jego świecie?” był przełomowy.
Zamiast karać – zaczęłam szukać powodu. I to zmieniło wszystko.
4. Kary nie działają. Działa struktura.
To trudne, bo większość z nas była wychowywana w duchu „jak nie posłucha, to kara”.
Ale dzieci z ADHD nie działają według tych zasad.
Kary tylko pogłębiają chaos i poczucie niezrozumienia. A to, czego naprawdę potrzebują, to jasna, spokojna i przewidywalna codzienność.
Rytuały. Powtarzalność. Stałe pory.
Nie po to, żeby je kontrolować, ale żeby dać im coś, czego bardzo potrzebują: poczucie bezpieczeństwa.
5. Terapia nie jest tylko dla dziecka.
Czasem rodzice piszą do mnie: „Moje dziecko potrzebuje terapii”. Ale prawda jest taka, że najczęściej… cała rodzina jej potrzebuje.
ADHD wpływa na wszystkich domowników. Na relacje. Na emocje. Na komunikację.
Dobra terapia pomaga wszystkim – dziecku, rodzicom, a czasem też rodzeństwu lepiej się dogadywać, rozumieć i funkcjonować razem.
To nie jest „projekt naprawczy”. To wspólna droga ku większemu spokojowi.
6. Najpierw zadbaj o siebie.
To mówię każdemu rodzicowi, który do mnie trafia. I powtarzam to też sobie, jako mamie, codziennie.
Dzieci z ADHD mają bardzo wrażliwy system emocjonalny. Chwytają nastrój z powietrza.
Jeśli Ty jesteś spokojna, wyregulowana i obecna – to jest jak plaster na milion zadrapań, które zbierają w ciągu dnia.
Zadbaj o swój sen. O odpoczynek. O swoje granice.
Bo nie jesteś egoistką, gdy stawiasz siebie na pierwszym miejscu. Jesteś opiekunką całej Waszej relacji.
Potrzebujesz więcej?
Jeśli te prawdy z Tobą rezonują, zapraszam Cię do wysłuchania pierwszego odcinka mojego podcastu ADHD Bez Tabu z perspektywy psychologa dziecięcego – znajdziesz go na Spotify i YouTube.
Opowiadam tam więcej o tym, jak naprawdę wygląda życie z ADHD od środka, bez lukru i bez mitów.
👉 Możesz też umówić się ze mną na konsultację online – niezależnie od tego, czy dopiero podejrzewasz ADHD, czy jesteś już po diagnozie. Pomogę Ci poukładać emocje, pytania i wątpliwości.
Nie jesteś sam/a.
To wszystko może być bardzo trudne. Ale nie musi być samotne.
Trzymam za Ciebie mocno kciuki.
I pamiętaj – Twoje dziecko nie jest „trudne”.
Twoje dziecko jest wyjątkowe.
Katarzyna Ledzion – psycholożka dziecięca z ADHD
